Młoda, spontaniczna, nieobliczalna, a przecież prowadzi ją Anioł. Dokładniej - ks. Łukasz Anioł SDS.

Grupa ósma to przede wszystkim młodzi. Wielu jej członków jest związanych z Ruchem Młodzieży Salwatoriańskiej

Jeśli ktoś nie zna księży salwatorianów, czyli duchowości Towarzystwa Boskiego Zbawiciela, ma doskonałą okazję, żeby dobrze je poznać właśnie na pielgrzymce. Dlaczego warto iść właśnie z "ósemką" salwatoriańską? Ponieważ doświadczymy w niej pozytywnego Bożego szaleństwa.

- Nigdy nie wiadomo, co się będzie u nas działo i jaki pomysł akurat wpadnie nam do głowy. Zawsze na pielgrzymce z grupą nr 8 jest dużo kłopotu, bo ma dziwnego przewodnika. Czyli mnie - śmieje się ks. Łukasz Anioł SDS, który podobno takim do końca aniołem nie jest.

Grupa znana jest ze swojej energiczności, szczególnie za sprawą wspólnoty Ruchu Młodzieży Salwatoriańskiej, która zrodziła się na bazie spotkań pielgrzymkowych. Młodzież RMS wprowadza przyjazny klimat, bardzo pomocny w znoszeniu trudu na pątniczym szlaku.

Spontaniczność, kreatywność, radość i uśmiech - to słowa-klucze, którymi najtrafniej można określić "ósemkę". - Jesteśmy nieobliczalni. A czym różnimy się od innych? Niech pomyślę... Wiem! Z pewnością tym, że żadnej innej grupy nie prowadzą salwatorianie! - dworuje sobie ks. Anioł. - A tak poważnie, staramy się wypełniać na pielgrzymce nasz charyzmat, czyli docierać do ludzi z dobrą nowiną o Bogu wszelkimi możliwymi sposobami. Pod tym względem jesteśmy uniwersalni. Nie zamykamy się na żadną formę np. modlitwy. Mamy dużo fajnych pomysłów - dodaje.

Salwatorianie przywołują postać swojego założyciela, którym był sługa Boży Franciszek Maria od Krzyża Jordan. Jego proces beatyfikacyjny wciąż trwa. Członkom Towarzystwa Boskiego Zbawiciela stawia się za wzór pierwszych apostołów, którzy na wszelkie możliwe sposoby głosili naukę Chrystusa